Dlaczego nasze mięśnie potrzebują rozluźniania?

fot. http://casanctuary.org/getinvolved/programs/compassionate-cuisine/2156-2/

Rozluźnianie to proces, mający przywrócić spiętym mięśniom ich wyjściowe prawidłowe napięcie. Można to zrobić za pomocą wielu różnych metod i technik, np. specjalnych ćwiczeń, masażów, terapii powięziowej, pracy na punktach spustowych czy chociażby ciepłych okładów, sauny lub wielu innych.

No właśnie. Wiemy, że mięśnie trzeba wzmacniać i rozciągać, ale co z ich rozluźnianiem? Czy trzeba specjalnie to robić? I właściwie kiedy potrzebne jest rozluźnianie?

 

Kiedy i jak często?

Zawsze korzystne jest dla nas rozluźnienie mięśni. Nawet wtedy, gdy jesteśmy aktywni fizycznie i regularnie ćwiczymy lub prowadzimy głównie siedząco-leżący tryb życia z tabletem w ręku, gdzie żaden większy wysiłek fizyczny zmuszający nasze mięśnie do pracy nie jest nam w stanie zagrozić. To, że nie czujemy na co dzień bólu i dolegliwości ze strony kręgosłupa i stawów nie oznacza, że nie potrzebujemy rozluźnienia mięśni. Nie boli dziś, jutro, za tydzień i za dwa miesiące – ale kiedyś zacznie. A wtedy będzie dużo trudniej przywrócić naszemu ciału prawidłowy tonus mięśni. Dlatego rozluźniajmy się jak najczęściej! Najlepiej po każdym dniu pracy, gdzie jesteśmy często zmuszeni do przesiadywania w tych samych pozycjach godzinami.

Warto zacząć rozluźniać się teraz, by nie dopuścić do pojawienia się bólu, który jest już praktycznie ostatnim dzwonkiem alarmowym przed poważnymi zmianami w naszym ciele. Wcześniejszymi ostrzeżeniami są uczucie sztywności, zmniejszenie zakresu ruchomości w poszczególnych stawach, przykurcze mięśniowe, szybsza męczliwość danych odcinków ciała, uczucie ciężkich pleców czy ciężkiej głowy.

Trzeba się rozluźniać.

Właściwa aktywność fizyczna zapobiega nadmiernemu spinaniu się niektórych mięśni. Ale tego całkowicie nie wyklucza. Nawet sportowcy relaksują swoje ciało – zażywają przecież tak zwanej odnowy biologicznej. Skoro każdego dnia zmuszamy nasze ciało do nieprzyjaznych dla niego pozycji (czytaj długie siedzenie – jest najgorsze dla naszego kręgosłupa), możemy równie dobrze zafundować sobie kilkominutowe rozluźnianie – dla zdrowia!

Dlaczego to takie istotne?

Utrzymywanie jednej pozycji przez dłuższy czas nie jest dla nas dobre, gdyż przeciąża niektóre mięśnie i prowadzi do nieużywania innych – zaburza się wtedy równowaga mięśniowa naszego ciała, ale także prowadzi do dużego obciążenia układu krwionośnego i limfatycznego. Przecież jak długo siedzimy, to uciskamy sobie przez cały czas duże grupy mięśni – pośladki i tylną stronę uda, a tędy przebiegają duże naczynia zaopatrujące nasze nogi! Dochodzi jeszcze sprawa ucisku dysków międzykręgowych i chrząstek stawowych – jak się nie ruszamy nacisk wywierany przez nasze ciało na powierzchnie stawowe jest cały czas skoncentrowany w tych samych miejscach. Tym sposobem chrząstka w tych miejscach jest niedotleniona i podatna na uszkodzenia.

Zawroty, bóle głowy?

Czy wiecie, że bóle głowy a nawet zawroty mogą być spowodowane za dużym napięciem pewnych grup naszych mięśni? Np. mięśni potylicznych i podpotylicznych, prostowników szyi a nawet tych związanych ze stawem skroniowo-żuchwowym. Spięte struktury oprócz tego, że same powodują duże dolegliwości, mogę również uciskać biegnące w bliskim sąsiedztwie nerwy, które podrażniają z kolei inne okolice.. i tak skomplikowaną siecią połączeń powstaje nasz ból głowy.

Łatwo i bezboleśnie.

Najprostszy sposób na rozluźnienie nóg i kręgosłupa w pracy – wstań na chwilę i przejdź się kilka kroków. Zdrowsi są ci, którzy z różnych przyczyn zmuszeni są co jakiś czas wstać z krzesła i podejść np. do drukarki, tablicy, czy po coś do picia. Kręgosłup się rozprostowuje, jama brzuszna nie jest uciśnięta, klatka piersiowa rozciąga się (oddychamy pełną piersią), wraca krążenie w kończynach dolnych – jednym słowem ciało się relaksuje. Taki reset mięśni umożliwia im właściwe podjęcie dalszej pracy.

Dodatkowa korzyść.

Napięcia emocjonalne odkładają się w naszym ciele. Najczęściej w warunkach stresu spinają nam się mięśnie szyi i karku. To reakcja odruchowa i nie da jej się ominąć. Ale można niwelować jej skutki. Relaks mięśni pomoże się nam odstresować i oczyścić umysł z negatywnych myśli.

 

Maja Kanecka

Maja Kanecka

mgr fizjoterapii | pracuje w FizjoHome | rehabilitacja ortopedyczna., neurologiczna, fizjoterapia w geriatrii, korekcja wad postawy

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Medica napisał(a):

    Bardzo ciekawie wypunktowany temat. Bardzo często nie pamiętamy o tym, że ruch to podstawa zdrowia. Niejednokrotnie sami sprawiamy, że wizyta u rehabilitanta staje się potrzebna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

18 + 17 =